Prezent dla babci
Tato ja zgwałcił, a ja ukradłem zegarek.
Pewna rodzina wynajęła sobie studenta do opieki nad synem Jasiem.
Jasiu bardzo lubił studenta, a student Jasia. Jednak kiedy Jasiu skończył
te (powiedzmy) 12 lat, rodzina postanowiła Jasia uświadomić. A któż się
do tego lepiej nadaje niż student? Student oczywiście poprosił o rozmowę
z Jasiem na osobności.
S: Pamiętasz, Jasiu, co robimy z tymi dziwkami co weekend?
J: Oczywiście, ze pamiętam!
S: To od dzisiaj musisz wiedzieć, ze pszczółki i motylki robią to samo.
Dumny ojciec do synka:
- Bocian przyniósł ci siostrzyczkę, chcesz ją zobaczyć?
- Później - pokaz mi najpierw bociana.
- Aniu, czy temu chlopcu, z ktorym dzis bylas na randce, caly czas mowilas:
"nie", tak jak ci kazalam ?
- Tak, mamusiu !
- A co on ci proponowal ?
- Na przyklad pytal:
"Czy nie przeszkadza ci, ze cie tu dotkne ?",
"Czy nie przeszkadza ci, ze tu wloze paluszek ?"...
- Od dzis bedziemy liczyli na komputerach! - oznajmila nauczycielka
- Wspaniale! Znakomicie!! - ciesza sie uczniowie.
- No to kto mi powie, ile bedzie piec komputerow dodac dwadziescia jeden
komputerow? ...
Mama kapie sie w wannie.
W pewnej chwili w środku pola zobaczyły blondyna w łodzi wiosłowej. - Popatrz Prezent dla babci zwraca się blondynka za kierownicą do swojej koleżanki. - On wygląda zupełnie jak ten facet, co nas obraził wczoraj na dyskotece! - Faktycznie! - odpowiada druga. - Gdybym umiała pływać, to wyskoczyłabym i bym go utopiła. - Dlaczego blondynka nie siada przy oknie w samolocie? - Bo przed odlotem układała swoją fryzurę i boi się, że wiatr może ją zepsuć! Samolotem lecą: brunetka, blondynka, aktorka, ksiądz, no i pilot.
Dziękuje za narty, łyżwy i ten kombinezon którego nie dostałem, ale który na pewno wysłałeś. Nie przejmuj się Sw. Mikołaju, to nie twoja wina. Ja wiem, po prostu te k...y z poczty go wzięły..." Pani zadała dzieciom temat wypracowania - 'Jak wyobrażam sobie prace dyrektora?'. Wszystkie dzieci piszą tylko Jaś siedzi bezczynnie założywszy ręce. - Czemu Jasiu nie piszesz ? - pyta się nauczycielka. -Czekam na sekretarkę. Jaś i Małgosia idą na spacer w kierunku lasu. Pannica okropna sakralnie oddycha blaszane harmonogramy.
W pewnej chwili w środku pola zobaczyły blondyna w łodzi wiosłowej. - Popatrz Prezent dla babci zwraca się blondynka za kierownicą do swojej koleżanki. - On wygląda zupełnie jak ten facet, co nas obraził wczoraj na dyskotece! - Faktycznie! - odpowiada druga. - Gdybym umiała pływać, to wyskoczyłabym i bym go utopiła. - Dlaczego blondynka nie siada przy oknie w samolocie? - Bo przed odlotem układała swoją fryzurę i boi się, że wiatr może ją zepsuć! Samolotem lecą: brunetka, blondynka, aktorka, ksiądz, no i pilot.
Dziękuje za narty, łyżwy i ten kombinezon którego nie dostałem, ale który na pewno wysłałeś. Nie przejmuj się Sw. Mikołaju, to nie twoja wina. Ja wiem, po prostu te k...y z poczty go wzięły..." Pani zadała dzieciom temat wypracowania - 'Jak wyobrażam sobie prace dyrektora?'. Wszystkie dzieci piszą tylko Jaś siedzi bezczynnie założywszy ręce. - Czemu Jasiu nie piszesz ? - pyta się nauczycielka. -Czekam na sekretarkę. Jaś i Małgosia idą na spacer w kierunku lasu. Pannica okropna sakralnie oddycha blaszane harmonogramy.